Jak najstarsi Goście Lwów wiedzą, Peter Falk - zwłaszcza dzięki cudownej roli porucznika Columbo - posiadł już dawno temu szczególne miejsce w sercu Autora. Dziś Autor, który nawiązywał do postaci porucznika w opowiadaniach Kolumbo i Uśmiechający się psycholog - musi przyznać się do smutku. Peter Falk odszedł, pozostawiając po sobie unikalną legendę porucznika Columbo.
Czytelników chętnych zapoznać się z artykułem, który napisałem kilka minut po tej smutnej nowinie, odsyłam na Eiobę: http://www.eioba.pl/a/391d/smiertelnie-poczciwy-porucznik
Będzie brakować Porucznika Colombo :( ONO
OdpowiedzUsuńCiepło-cudowny artykuł.
OdpowiedzUsuńFalk podobno od dłuższego czasu chorował, miał Alzheimera.
Dziękuję, Ewo!
OdpowiedzUsuńTak, ostatnie kilka lat. No cóż, wiek 83 to już wiek doprawdy sędziwy... Jego ciepło pozostało.
Zawsze będzie w naszej pamięci - o poruczniku Columbo trudno zapomnieć... A artykuł o nim to perełka. Dziękuję.
OdpowiedzUsuńCudowny człowiek ...zawsze pozostanie w naszej pamięci...!
OdpowiedzUsuń