Dzisiejsza historia uczy, że można zaznać odrobiny radości nawet w dniu własnej egzekucji.
Nadesłał: Stefan Ocio
sanOstatnie życzenie
Skazany za sześćdziesiąt osiem morderstw na mongoloidach, John Creepshaw nie protestował, gdy założono mu pętlę na szyję.
- Jakieś życzenie? - spytał oschle prokurator McGillis.
- Oczywiście - ożywił się skazaniec. - Poproszę ryż preparowany; suchy, długoziarnisty, spieczony. Masa netto nie powinna przekraczać 80 gram, przy ewentualnych odchyleniach
do 5%. Numer serii BN-84/8131-01 na opakowaniu w pełni mnie usatysfakcjonuje.
- Cholerny czubek! - rozsierdził się prokurator.
Życzenie skazańca jednak spełniono. Kiedy uruchomiono zapadnię, John Creepshaw miał pełno ryżu w ustach i minę szczęśliwca.
Szczęśliwiec !...........też lubię ryż preparowany :)
OdpowiedzUsuńJa też. Całkiem możliwe, że moje ostatnie życzenie będzie właśnie takie. ;)
OdpowiedzUsuń